Posty

Życie po nowotworze

                   Wraz z zakończeniem leczenia chciałam jak najszybciej wrócić do pracy, do normalnego życia więc gdy tylko mój organizm dawał znaki, że czuje się coraz lepiej (wrócił smak jedzenia!) wróciłam.                     Szczerze powiedziawszy patrząc na zdjęcia z tamtego okresu nie jestem w stanie nawet wybrać żadnego, które chciałabym tu wstawić, ponieważ patrząc na nie wiem jak wtedy się czułam i nie chciałabym wrócić do tego stanu psychicznego. Pamiętam dokładnie do wtedy czułam, to był ciężki czas.               To było bardzo dziwne uczucie. Byłam jak w euforii, wszystko było dla mnie super! Super, że mogłam gdzieś wyjść, super, że wróciłam do pracy, poznałam nowych ludzi, mój kumpel za mną tęsknił, mogliśmy w końcu pograć na playu w pracy! Ale było też zupełnie dziwnie. Jako, że nie mogłam pić alkoholu to kontakt z ludźm...

Jak przebiegało moje leczenie?

Obraz
Jak wspominałam w poprzednim poście dzisiaj chciałabym opisać co nieco o tym jak przebiegało całe moje leczenie. Myślę, że nie będę się nad tym rozpisywać jakoś bardzo, więc postaram się streścić mniej więcej jak ono wyglądało. Kiedy dowiedziałam się będąc w szpitalu na diagnozie, że zachorowałam na Chłoniaka w głowie miałam tylko najgorsze wizje. Rozpoczynając chemioterapie wiedziałam tylko to co mogłam przeczytać w Internecie i oczywiście to co przedstawiane było w filmach. Teraz jak o tym myślę „moją wersję” najlepiej przedstawia mini serial „Alexa i Katie” na Netflixie. I mimo tego, że zdecydowanie nie każdemu ten serial przypadnie do gustu (jest bardziej w stylu seriali Disney Channel) to opowiada on to jak dużo ludzi przeżywa nowotwory. Ci ludzie, o których nie słyszymy, nie widzimy zbiórek pieniędzy, czy nie potrzebują dawców. Takich ludzi jest mnóstwo. Niestety żyjemy w przekonaniu, że nowotwór to tak straszna choroba, że boimy się o tym rozmawiać, a gdy dowiadujemy się, że k...

Jak sobie radziłam z chorobą?

Obraz
               Hej, dzisiaj chciałabym opisać co nie co o całym okresie przebytej choroby, jak to wyglądało i co tak naprawdę działo się w mojej głowie. Jak już napisałam w poprzednim poście o tym jak dowiedziałam się o tym, że jestem chora, który znajdziecie tu    wraz z rozpoczęciem leczenia zniknęłam.  Spowodowane to było tym, że miałam ochotę po prostu się ukryć, było mi dziwnie pogodzić się z tym co się wydarzyło i nie chciałam, żeby niektóre osoby wypytywały o chorobę, a przede wszystkim, żeby było im mnie żal. Oczywiście doszło do tego jeszcze coś nad czym podejrzewam, że każdy z nas zastanawia się w takiej sytuacji, a mianowicie ciekawość kto tak naprawdę zainteresuje się i sam napisze. Niektórzy dowiadywali się od moich przyjaciółek i pytały je co u mnie, a niektórzy dobrze wiedzieli co się wydarzyło, ale nie odzywali się do mnie co w sumie było turbo przykre, bo mimo, że sama wybrałam taki sposób radzenia sobie z tą ...

Jak dowiedziałam się o tym, że choruję na Chłoniaka?

Obraz
Jak już poprzednio napisałam chciałabym opisać nieco temat choroby, którą przeszłam, jest to coś czym chcę się podzielić, ponieważ jednak ta choroba zdefiniowała to jakim jestem człowiekiem (jak pisałam, mam nadzieję, że są takie osoby, które potrzebują to przeczytać i natrafią na ten artykuł). W sumie pisząc to zastanawiam się po co to piszę i po co te szczegóły, ale chyba po prostu potrzebuje to z siebie w końcu wyrzucić i opowiedzieć swoją historię w ten sposób. Zacznę od tego, że w mojej rodzinie nikt nie chor ował na nowotwory więc nigdy nie przeszło mi przez myśl, że mogłabym być w tak zwanej grupie ryzyka. Starałam się też zdrowo odżywiać oraz ćwiczyłam prawie codziennie czy to na siłowni czy jakiś fitness. Oczywiście jak to większość młodych ludzi nie ukrywam, że lubiłam imprezować. Ogólnie, kilka lat temu miałam taki moment kiedy powiedziałam sobie, że w końcu mi się układa. W końcu czułam się pewna siebie, znalazłam prace w korpo, w której poznałam mnóstwo świetnych ludzi, ...

Dlaczego zdecydowałam się założyć tego bloga?

Obraz
Powód jest prosty. Chciałabym zacząć więcej pisać, ćwiczyć swój warsztat, a przy okazji pisać na tematy, które chciałabym przekazać innym. Niektóre będą zwyczajna paplaniną, którą miałam ochotę napisać, niektóre to coś co siedzi już od dawna w mojej głowie i nie potrafię tego z siebie wyrzucić.  Postanowiłam, że czas zacząć więcej pisać i może uda mi się spisać właśnie to wszystko. Nie ukrywam, że inspiruje mnie do tego TuOkuniewska, która w swoich podcastach bezpośrednio mówi o tym co ważne i co chce przekazać swoim słuchaczom. Jest mega inspiracją by mówić o swoich uczuciach oraz tym co przeżywamy, bo przecież jak to się mówi każdy człowiek toczy codziennie swoją osobista walkę, o której inni mogą nie mieć zielonego pojęcia. Jeżeli ktoś jeszcze nie słyszał tej bogini podcastów to niech koniecznie nadrobi.  Chciałabym również pokazać parę moich fotografii z aparatu analo...